Atmosfera

poniedziałek, 19 listopada 2012

Przed wojną.

Justyna znalazła kryjówkę z Pauliną uciekła wraz z klasą . Odesłała klasę, ale przyszli inni.
- Pomożemy ci w bitwie ! - krzyknęli ludzie z świata dobra. Bartek poprosił tatę o przywołanie najsilniejszych czarnoksiężników na świecie. Wszyscy szykowali się do wojny.
- Teleportujecie mnie do mamy na chwilę ? - zapytała Justyna
- Oczywiście ! - odpowiedzieli ludzie
Justyna szybko znalazła się w domu mamy ostrzegła ją żeby się schowała w piwnicy. Mama Justyna zaczęła schodzić do piwnicy.
- Mamo nie bój się będzie dobrze.
Kiedy Justyna miała coś powiedzieć do mamy od razu wróciła do kryjówki. Byli też tam dużo elfów, pegazów i magów. Wszyscy przenieśli się przed szkołę Justyny ponieważ tam była kuzynka Justyny Amelia. Weronika była z Justyną.
W tym czasie u Bartka...
Bartek u siebie w pałacu szykował broń palną. Najwięksi złoczyńcy byli z całego świata w pałacu. Wiedział, że wygra tą wojnę.
Przenieśmy się do Justyny i czarodziejów.
- Posłuchajcie wiem, że Warszawa to duże miasto, ale trzeba wszystkich ostrzec i powiedzieć żeby się schowali!
Cała armia Justyny zaczęła biegać po domach i ostrzegać ludzi nie wszyscy im wierzyli.
Pogoda się zmieniła u Bartka wyglądało to jak horror

Nareszcie dochodzimy do wojny

Widzę, że nasi kochani Amerykanie i Polacy wrócili dochodzimy do końca naszej opowieści do Justyny lecz mam dobrą wiadomość seria o Justynie  powróci i będzie kolejna część nie powiem jakie będzie zakończenie, ale będziecie zdziwieni.

niedziela, 18 listopada 2012

Nieznajomy przyjaciel.


Justyna miała ochotę zabić Bartka, ale nie chciała marnować czasu. Zobaczyła dziewczynkę z długimi włosami przed zamkiem szybko wyszła i zostawiła całą klasę w zamku.
- Witaj zgubiłaś się? - zapytała Justyna
- To ja Paulina nie pamiętasz mnie?
- A to ty tak dawno się nie widziałyśmy co tu robisz?
- Próbuje pomóc innym czarodziejką.
- Aha
Nagle zobaczyły Bartka. Szybko uciekły. Lecz Bartek zobaczył Justynę.
- Justynko nie chowaj się i tak cię znajdę! - krzyknął Bartek
Nagle ktoś zabrał Justynę był to zamaskowany człowiek Paulina tam została ale szybko pobiegła za nimi.
- Zostaw mnie ! - krzyknęła Justyna
Bartek usłyszał Justynę w krzakach. Bartek próbował wyjąć Justynę z rąk porywacza. Justyna odsłoniła kaptur zamaskowanego człowieka.
- Ben kochany !
- Co ty tu robisz braciszku ?!
-Wiesz przyszedłem po twojego więźnia, który ciebie nienawidzi.
- Co ty gadasz !
- To nie ja jestem podwójnym agentem!
- Co?! - zapytała Justyna
- A ja ci ufałam dla kogo pracujesz!?
- Dla Lucka inaczej Lucyfer
- Pracujesz dla diabła ?
- Owszem.
- Ty podły kłamco!

środa, 14 listopada 2012

Odnaleść nauczyciela


Wszyscy przejęli się losem wychowawcy. Justyna wyciągnęła coś z torby wychowawcy i zobaczyła tam skrzyneczkę kiedy ją otworzyła jakby magiczny pyłek poleciał do całej klasy każdy dostał jakąś moc. 
- Wiem, że czasami nie jest najlepszym wychowawcą, ale musimy go ratować! - krzyknęła Justyna 
Nagle usłyszeli ją wszyscy uczniowie przeciwnej klasy i powiedzieli że im pomogą. Weszli wszyscy do szafy i przenieśli się do zamku Bartka. Cała gromada uczniów szła tym samym krokiem wyglądało to jak młodzieżowa mafia. Justyna zadzwoniła do Juli. Julia od razu do nich dołączyła. Doszli do sali tortur zobaczyli tam wychowawcę był cały zakrwawiony. Miał miecz w brzuchu. Wszyscy próbowali go zdjąć ale się nie dało.
- Kto to przyszedł. - powiedział Bartek.
- Uwolnij go ! - powiedziała Justyna
- Wypij jego krew ! - odpowiedział Bartek
- Nie zrobię tego !
- To pułapka ! - ledwo powiedział wychowawca
Nagle straże wszystkich związali Justynę najmocniej żeby nie mogła używać swojej magii straże powierzyli Justynę Bartkowi. Justyna się motała ponieważ wychowawca cały czas miał w brzuchu miecz, a Bartek ją odciągał od niego. Gdy Bartek zostawił związaną na kanapie, bo musiał coś zrobić. Jej przyjaciele byli w klatkach. Justyna jakoś się rozwiązała. Od razu pobiegła uwolnić nauczyciela. Wyciągnęła z jego brzucha miecz i przytuliła była jedyną uczennicą, która go tak bardzo lubiła. Wychowawca nie opierał się ponieważ sam się bał o Justynę. Poszli uwolnić innych. Zobaczyła na komórce sms od Bartka : Wojna już niedługo się zacznie i wszystkie małe dziewczynki i duże dziewczyny zostaną odebrane rodzicom i sprzedane. Justyna zaczęła się martwić. Zobaczyła w sms - sie zdjęcię jej kuzynki Amelii i podpis pod zdjęciem : Ona będzie następna. Justyna nie mogła do tego dopuścić.

Odrodzenie

    Wiedział, że i tak do niego będzie musiała wrócić. Justyna upadła na głowę i umarła tak jakby zobaczyła przeszłość nagle obcy mężczyzna wziął ją za rękę Justyna miała do niego zaufanie nie wiadomo skąd i zobaczyła w przeszłości, że to jest jej ojciec od razu się do niego przytuliła i zaczęła płakać.
- Nie płacz! - powiedział tato Justyny.
Justyna przestała płakać. Nagle zobaczyła, że ojciec Bartka zamknął jej taty serce w skrzyncę.
- Kiedy się zobaczymy? - zapytała Justyna
- Już nie długo musisz tylko poprowadzić wojnę. Poleję się dużo krwi lecz przetrwasz.
- Do zobaczenia! Wtedy ojciec Justyny puścił jej rękę,a Justyna się obudziła i czuła jakby była odrodzona na nowo. Od razu zobaczyła twarz Bartka. Nawet się ucieszyła, bo wiedziała co musi zrobić.Postanowiła odnaleść portal do normalnego świata i zobaczyć być może ostatni swoją mamę i całą szkołę. Udała się nad jezioro i zobaczyła wir nie wiadomo dlaczego, ale do niego skoczyła. Znalazła się w Warszawie pod swoją szkołą Bartek nic o tym nie wiedział, że Justyna się przeniosła. Justyna weszła do swojej sali numer 15 i zobaczyła całą klasę płaczącą razem z wychowawcą. Wyglądało to jak pogrzeb.
- Jestem ludzie! - powiedziała Justyna
- Justyna ale ty ty umarłaś! - powiedziała Ola z klasy
- Jakoś żyje - odpowiedziała Justyna
Wszyscy byli zdumieni ponieważ parę dni temu jej mama powiedziała, że Justyna umarła. Przywitała się z każdym.
- Gdzie byłaś ? - zapytała jej klasa
- Byście nie uwierzyli mi.
- Cała klasa tęskniła - powiedział wychowawca - zresztą nauczyciele też.
- Miło znów pana widzieć
Zobaczyła że coś się poruszyło za wychowawcą to była zamknięta burza w dzbanku.
- Jak pan to zrobił?! Czy pan ma nadprzyrodzone moce ?
- Yyyyy, Tak
- Pójdzie pan ze mną na wojnę między światami ? I wy również ?
Nagle przez okno wpadł Bartek.
- Uciekajcie szybko za wychowawcą! - powiedziała Justyna
- A ty! - krzyknął wychowawca
- Ja nie mogę jestem związana z nim!
Wychowawca szybko schował Justynę, a sam pobiegł. Justyna usłyszała krzyk nauczyciela. Okazało się, że Bartek go porwał.