Juli dom wyglądał inaczej niż gdy była człowiekiem. Na kanapie siedziała ciemno włosa blondynka o niebieskich oczach. Piła krew. Obok niej siedziała Julia.
- Siemka jestem Misia - powiedziała ciemno włosa blondynka
- A ja Ania. Miło cię poznać
- Julia posłuchaj musimy ukryć tą dziewczynę i nas same. - powiedziała Ania do Julii
- Ukryjmy się w podziemnym królestwie - zaproponowała Misia.
- A jak się tam dostać ? - zapytała Misi Julia
- Trzeba iść do lasu i wypowiedzieć te słowa : "Avata portti ja tumma valtakunta"
- Dobrze więc jutro w nocy ruszamy ! - krzyknęła Ania
Poszły wszystkie oglądać Pamiętniki Wampirów. Wiatr za oknem szalał niczym tornado. Julia usłyszała skowyt psa za drzwi. Julia otworzyła drzwi i zobaczyła wilka o pięknych błękitnych oczach z krwawiącą łapą. Od razu dziewczyny poszły mu na ratunek. Opatrzyły mu ranę i owinęły w bandaż. Ania poszła do sklepu spożywczego, który był otwarty 24 h na dobę. Kupiła karmę i wróciła do domu Julii. Wilk już normalnie zaczął chodzić. Więc się ucieszyła i nasypała mu do miski jedzenie.
- Julia a ty masz nadal magiczne moce? - zapytała Ania
- Nie - odpowiedziała Julia
- Aha szkoda bo ja też swoje straciłam
- Więc kto wypowie słowa ? - zapytała Misia
- Ja. - odpowiedział wilk
- On mówi czy mi się zdaję ? - powiedziała Ania
Atmosfera
piątek, 21 grudnia 2012
czwartek, 20 grudnia 2012
Nowy początek nowa opowieść i kłopoty.
Justyna wróciła na ziemię jako Ania. Mieszkała w Drewnianym domku w lesie. Próbowała czarować nie udało się jej to. Popatrzyła do lodówki zobaczyła coś strasznego. W lodówce była cała zakrwawiona a w zamrażarce ludzkie ciało. Strasznie chciała się napić krwi. Wyssała krew z całego ciała. Nadeszła noc ona wyszła z domku na dwór i popatrzyła na księżyc przypomniała sobie jak była mała a mama śpiewała jej do snu. Zaczęła nucić piosnkę. Zobaczyła, że przed domem jest małe jeziorko. Przypomniała sobie jak kiedyś kąpała się z Bartkiem. Sama więc przebrała się w strój kąpielowy i weszła do jeziora. Zobaczyła całe swoje życie. Wszystko nagle zniknęło. Wynurzyła się z wody. Zobaczyła że biegnie jakaś dziewczyna przez las w jej wieku. Pobiegła za nią.
- Co się stało?- zapytała Ania
- Uciekam przed jakimś chłopakiem co chce mnie zabrać do swojego królestwa.
- Co?!!
- Nom muszę uciekać!
- Zostań zaczekaj nie bój się obronię cię.
Przybył Marek od Bartka.
- A co z Julią kochany Mareczku?! - powiedziała Ania
- Zwiała do swoich rodziców!
- Posłuchaj jeśli dotkniesz tej dziewczyny to przysięgam wyssę z ciebie do ostatniej kropli krwi.
- Ok zwijam się, ale ja nie wrócę tylko Bartek.
I znikł Marek.
- Nie jesteśmy tu bezpieczne - powiedziała Ania
- Ale o co chodzi?!
- Zamknij oczy.
Ania w jakiś magiczny sposób przeniosła je do Julii domu.
- Co się stało?- zapytała Ania
- Uciekam przed jakimś chłopakiem co chce mnie zabrać do swojego królestwa.
- Co?!!
- Nom muszę uciekać!
- Zostań zaczekaj nie bój się obronię cię.
Przybył Marek od Bartka.
- A co z Julią kochany Mareczku?! - powiedziała Ania
- Zwiała do swoich rodziców!
- Posłuchaj jeśli dotkniesz tej dziewczyny to przysięgam wyssę z ciebie do ostatniej kropli krwi.
- Ok zwijam się, ale ja nie wrócę tylko Bartek.
I znikł Marek.
- Nie jesteśmy tu bezpieczne - powiedziała Ania
- Ale o co chodzi?!
- Zamknij oczy.
Ania w jakiś magiczny sposób przeniosła je do Julii domu.
Serce życia
Justyna zobaczyła skrzynkę otworzyła ją a tam serce jej ojca.
- Nom widzę kochanie że trafiłaś - powiedział znajomy głos Bartka w ręce trzymał sztylet.
- Nie rób tego zrobię wszystko !
- Dobrze więc go ożywię ale pod jednym warunkiem będziesz miała jeden dzień żeby się z nim zobaczyć a potem on zapomni o tobie. A ty trafisz znowu na ziemię jako 14 letnia dziewczyna która sama mieszka w domu. Jeśli nie zabije go !
- Dobrze ożyw go i innych !
- Już !
- Ale nie bój się ja po ciebie wrócę na ziemię!
Nagle zobaczyła swojego ojca lecz świat zaczął znikać Bartek ponownie ją oszukał.
Koniec ! Kolejna część już dzisiaj :D
- Nom widzę kochanie że trafiłaś - powiedział znajomy głos Bartka w ręce trzymał sztylet.
- Nie rób tego zrobię wszystko !
- Dobrze więc go ożywię ale pod jednym warunkiem będziesz miała jeden dzień żeby się z nim zobaczyć a potem on zapomni o tobie. A ty trafisz znowu na ziemię jako 14 letnia dziewczyna która sama mieszka w domu. Jeśli nie zabije go !
- Dobrze ożyw go i innych !
- Już !
- Ale nie bój się ja po ciebie wrócę na ziemię!
Nagle zobaczyła swojego ojca lecz świat zaczął znikać Bartek ponownie ją oszukał.
Koniec ! Kolejna część już dzisiaj :D
poniedziałek, 3 grudnia 2012
Pogrążenie w smutku,
... Leciał ojciec Bartka.
- Widzę władną sztukę sobie wybrałeś. - powiedział ojciec Bartka.
Ojciec Bartka porwał Justynę w swoją stronę i obezwładnił. Zaczął wysysać z niej krew aż zasnęła. Wojna się nie zakończyła, ale zła armia porwała wszystkie dziewczynki z domów. Justyna zobaczyła tylko młodo wyglądającą twarz ojca Bartka. Kiedy się obudziła zobaczyła że jest u siebie w domu lecz po chwili leży wśród nie żywych dobrych ludzi Próbowała się ruszyć lecz jej magia nie działała. Pośród nieżywych ciał zobaczyła Weronikę ledwo żywą. Zaczęła płakać ile osób zginęło przez nią. Weronika wstała jakby ożyła Justyna zapomniała że leczy półżywych łzami. Lecz nie traciła nadzieji. Ponieważ miała nadzieję, że da się ich wszystkich ożywić. Lecz zaczęła coraz bardziej płakać, bo zobaczyła tam swoją mamę. Bartek przyszedł i odwiązał ją Justyna nie miała sił wstać. Bartek położył Justynę na kanapę. Justyna zobaczyła misia swojej kuzynki Amelii i jej ulubioną czekoladę.
- Widzisz po co to ci było! - powiedział Bartek
- Weź przymknij się co !
- Gdzie ona jest!?
- Tam gdzie ty trafiłaś.
- Jadę tam !
- Nie pozwolę ci !
- I tak pojadę!
Justyna wcale nie miała siły żeby wstać a tym bardziej biegać lecz pobiegła wraz z Weroniką do limuzyny poleciały w miejsce tam gdzie Justyna była sprzedawana. Dotarły. Zobaczyły smutny widok jak 20 latek zabiera 5 letnią dziewczynkę. Dziewczynka płakała miała w małej rączce lalkę. Justyna przyłożyła z całej siły 20 latkowi pięścią.
- Widzę władną sztukę sobie wybrałeś. - powiedział ojciec Bartka.
Ojciec Bartka porwał Justynę w swoją stronę i obezwładnił. Zaczął wysysać z niej krew aż zasnęła. Wojna się nie zakończyła, ale zła armia porwała wszystkie dziewczynki z domów. Justyna zobaczyła tylko młodo wyglądającą twarz ojca Bartka. Kiedy się obudziła zobaczyła że jest u siebie w domu lecz po chwili leży wśród nie żywych dobrych ludzi Próbowała się ruszyć lecz jej magia nie działała. Pośród nieżywych ciał zobaczyła Weronikę ledwo żywą. Zaczęła płakać ile osób zginęło przez nią. Weronika wstała jakby ożyła Justyna zapomniała że leczy półżywych łzami. Lecz nie traciła nadzieji. Ponieważ miała nadzieję, że da się ich wszystkich ożywić. Lecz zaczęła coraz bardziej płakać, bo zobaczyła tam swoją mamę. Bartek przyszedł i odwiązał ją Justyna nie miała sił wstać. Bartek położył Justynę na kanapę. Justyna zobaczyła misia swojej kuzynki Amelii i jej ulubioną czekoladę.
- Widzisz po co to ci było! - powiedział Bartek
- Weź przymknij się co !
- Gdzie ona jest!?
- Tam gdzie ty trafiłaś.
- Jadę tam !
- Nie pozwolę ci !
- I tak pojadę!
Justyna wcale nie miała siły żeby wstać a tym bardziej biegać lecz pobiegła wraz z Weroniką do limuzyny poleciały w miejsce tam gdzie Justyna była sprzedawana. Dotarły. Zobaczyły smutny widok jak 20 latek zabiera 5 letnią dziewczynkę. Dziewczynka płakała miała w małej rączce lalkę. Justyna przyłożyła z całej siły 20 latkowi pięścią.
War !
Wszystkie armie stały na przeciwko siebie. Justyna zobaczyła, że w Bartka armii zaczęli gromadzić się czarnoksiężnicy.
- Witaj Bartek ! - powiedziała Justyna.
- Witaj pacz kogo znalazłem!
Justyna zobaczyła Amelię poszła z jakimś nieznajomym mężczyzną.
- Nie próbuj !
- Do ataku !
Zaczęła się walka! Pełno krwi lało się. Justyna wbiła jednemu z czarnoksiężników nóż w gardło. Bartek zaczął dobierać się do Weroniki nagle cała armia Justyny rzuciła się na Bartka lecz on ich odepchnął. Justyna była tak wściekła że zrobiła się cała czerwona za nią stał ogromny ognisty smok.
- Na niego ! - krzyknęła Justyna
Smok poleciał na Bartka. Weronika uwolniła się nagle wszyscy zobaczyli wielką burzę śnieżną. Okazało się że to była trzecia kuzynka Justyny Ola. Ola była magiem śniegu wezwała lodowego giganta, który niemal zabił Bartka, ale niemal.
- Siemka Ania ! - powiedziała Ola do Justyny.
- Jestem Justyna !
- Nie prawda dobra walczmy narazie!
Weronika miała sztylet w oku ale Justyna go wyciągnęła i uleczyła ją. Z góry wielkim ciemnym dymem zleciał
na miotle z przerażającą wiedźmą .....
- Witaj Bartek ! - powiedziała Justyna.
- Witaj pacz kogo znalazłem!
Justyna zobaczyła Amelię poszła z jakimś nieznajomym mężczyzną.
- Nie próbuj !
- Do ataku !
Zaczęła się walka! Pełno krwi lało się. Justyna wbiła jednemu z czarnoksiężników nóż w gardło. Bartek zaczął dobierać się do Weroniki nagle cała armia Justyny rzuciła się na Bartka lecz on ich odepchnął. Justyna była tak wściekła że zrobiła się cała czerwona za nią stał ogromny ognisty smok.
- Na niego ! - krzyknęła Justyna
Smok poleciał na Bartka. Weronika uwolniła się nagle wszyscy zobaczyli wielką burzę śnieżną. Okazało się że to była trzecia kuzynka Justyny Ola. Ola była magiem śniegu wezwała lodowego giganta, który niemal zabił Bartka, ale niemal.
- Siemka Ania ! - powiedziała Ola do Justyny.
- Jestem Justyna !
- Nie prawda dobra walczmy narazie!
Weronika miała sztylet w oku ale Justyna go wyciągnęła i uleczyła ją. Z góry wielkim ciemnym dymem zleciał
na miotle z przerażającą wiedźmą .....
Subskrybuj:
Posty (Atom)

