Wszystkie armie stały na przeciwko siebie. Justyna zobaczyła, że w Bartka armii zaczęli gromadzić się czarnoksiężnicy.
- Witaj Bartek ! - powiedziała Justyna.
- Witaj pacz kogo znalazłem!
Justyna zobaczyła Amelię poszła z jakimś nieznajomym mężczyzną.
- Nie próbuj !
- Do ataku !
Zaczęła się walka! Pełno krwi lało się. Justyna wbiła jednemu z czarnoksiężników nóż w gardło. Bartek zaczął dobierać się do Weroniki nagle cała armia Justyny rzuciła się na Bartka lecz on ich odepchnął. Justyna była tak wściekła że zrobiła się cała czerwona za nią stał ogromny ognisty smok.
- Na niego ! - krzyknęła Justyna
Smok poleciał na Bartka. Weronika uwolniła się nagle wszyscy zobaczyli wielką burzę śnieżną. Okazało się że to była trzecia kuzynka Justyny Ola. Ola była magiem śniegu wezwała lodowego giganta, który niemal zabił Bartka, ale niemal.
- Siemka Ania ! - powiedziała Ola do Justyny.
- Jestem Justyna !
- Nie prawda dobra walczmy narazie!
Weronika miała sztylet w oku ale Justyna go wyciągnęła i uleczyła ją. Z góry wielkim ciemnym dymem zleciał
na miotle z przerażającą wiedźmą .....

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz