- Widzę władną sztukę sobie wybrałeś. - powiedział ojciec Bartka.
Ojciec Bartka porwał Justynę w swoją stronę i obezwładnił. Zaczął wysysać z niej krew aż zasnęła. Wojna się nie zakończyła, ale zła armia porwała wszystkie dziewczynki z domów. Justyna zobaczyła tylko młodo wyglądającą twarz ojca Bartka. Kiedy się obudziła zobaczyła że jest u siebie w domu lecz po chwili leży wśród nie żywych dobrych ludzi Próbowała się ruszyć lecz jej magia nie działała. Pośród nieżywych ciał zobaczyła Weronikę ledwo żywą. Zaczęła płakać ile osób zginęło przez nią. Weronika wstała jakby ożyła Justyna zapomniała że leczy półżywych łzami. Lecz nie traciła nadzieji. Ponieważ miała nadzieję, że da się ich wszystkich ożywić. Lecz zaczęła coraz bardziej płakać, bo zobaczyła tam swoją mamę. Bartek przyszedł i odwiązał ją Justyna nie miała sił wstać. Bartek położył Justynę na kanapę. Justyna zobaczyła misia swojej kuzynki Amelii i jej ulubioną czekoladę.
- Widzisz po co to ci było! - powiedział Bartek
- Weź przymknij się co !
- Gdzie ona jest!?
- Tam gdzie ty trafiłaś.
- Jadę tam !
- Nie pozwolę ci !
- I tak pojadę!
Justyna wcale nie miała siły żeby wstać a tym bardziej biegać lecz pobiegła wraz z Weroniką do limuzyny poleciały w miejsce tam gdzie Justyna była sprzedawana. Dotarły. Zobaczyły smutny widok jak 20 latek zabiera 5 letnią dziewczynkę. Dziewczynka płakała miała w małej rączce lalkę. Justyna przyłożyła z całej siły 20 latkowi pięścią.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz