Atmosfera

środa, 14 listopada 2012

Odrodzenie

    Wiedział, że i tak do niego będzie musiała wrócić. Justyna upadła na głowę i umarła tak jakby zobaczyła przeszłość nagle obcy mężczyzna wziął ją za rękę Justyna miała do niego zaufanie nie wiadomo skąd i zobaczyła w przeszłości, że to jest jej ojciec od razu się do niego przytuliła i zaczęła płakać.
- Nie płacz! - powiedział tato Justyny.
Justyna przestała płakać. Nagle zobaczyła, że ojciec Bartka zamknął jej taty serce w skrzyncę.
- Kiedy się zobaczymy? - zapytała Justyna
- Już nie długo musisz tylko poprowadzić wojnę. Poleję się dużo krwi lecz przetrwasz.
- Do zobaczenia! Wtedy ojciec Justyny puścił jej rękę,a Justyna się obudziła i czuła jakby była odrodzona na nowo. Od razu zobaczyła twarz Bartka. Nawet się ucieszyła, bo wiedziała co musi zrobić.Postanowiła odnaleść portal do normalnego świata i zobaczyć być może ostatni swoją mamę i całą szkołę. Udała się nad jezioro i zobaczyła wir nie wiadomo dlaczego, ale do niego skoczyła. Znalazła się w Warszawie pod swoją szkołą Bartek nic o tym nie wiedział, że Justyna się przeniosła. Justyna weszła do swojej sali numer 15 i zobaczyła całą klasę płaczącą razem z wychowawcą. Wyglądało to jak pogrzeb.
- Jestem ludzie! - powiedziała Justyna
- Justyna ale ty ty umarłaś! - powiedziała Ola z klasy
- Jakoś żyje - odpowiedziała Justyna
Wszyscy byli zdumieni ponieważ parę dni temu jej mama powiedziała, że Justyna umarła. Przywitała się z każdym.
- Gdzie byłaś ? - zapytała jej klasa
- Byście nie uwierzyli mi.
- Cała klasa tęskniła - powiedział wychowawca - zresztą nauczyciele też.
- Miło znów pana widzieć
Zobaczyła że coś się poruszyło za wychowawcą to była zamknięta burza w dzbanku.
- Jak pan to zrobił?! Czy pan ma nadprzyrodzone moce ?
- Yyyyy, Tak
- Pójdzie pan ze mną na wojnę między światami ? I wy również ?
Nagle przez okno wpadł Bartek.
- Uciekajcie szybko za wychowawcą! - powiedziała Justyna
- A ty! - krzyknął wychowawca
- Ja nie mogę jestem związana z nim!
Wychowawca szybko schował Justynę, a sam pobiegł. Justyna usłyszała krzyk nauczyciela. Okazało się, że Bartek go porwał.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz