Justyna poszła się położyć. Nadszedł kolejny dzień.
- Mam dosyć ! Nienawidzę ciebie ! Idę stąd!- wykrzyknęła
- Czułem, że tak powiesz. Straż
Strażnicy przyszli z Julią związaną. Bartek zaczął powoli wbijać nóż w serce Juli. W końcu wbił cały. Justyna krzyknęła nie . Julia cała krawiła. Justyna podbiegła i zaczęła płakać. Nienawidziła Bartka, bo zabił jej najlepszą przyjaciókę. Lecz łzy Justyny uleczyły Julię. Bartek miał zdziwiną mine. Ostatni czarodzieje, którzy umieli uzdrawiać zagineli bezpowrotnie. Bartek zrozmumiał, że Justyna jest wybranką.
- Jesteś idotą ! - powiedziała Justyna
- Kochanie!
- Nie mów tak do mnie draniu. - Mam ciebię dosyć!
- Posłuchaj jesteś moją żoną!
Nagle nie wiadomo skąd wpadł mężczyzna, który oddał Bartkowi Justynę. Odepchnął Bartka i jej przyjaciółkę. I zaczął dobierać się do Justyny. Bartek zaczął go bić. Justyna zaczęła płakać i wybiegła z Julią z pałacu. Poszły nad jezioro. I zobaczyły 12 - letnią dziewczynkę płakała.
- Co się stało? - zapytała Justyna
- Jestem zmuszona do ślubu i już nigdy nie zobacze moich rodziców. - odpowiedziała dziewczynka.
- Wiem jak się czujesz, ale ja nie mam taty, bo zaginął wiele lat temu. - powiedziała Justyna.
Dziewczynka pobiegła.
- Wzywam ciebie ogniu pomóż mi! - wykrzyknęła Julia.
- Będzie dobrze ! Uda ci się go pokonać! - odezwał się nieznany głos!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz