Atmosfera

niedziela, 15 lipca 2012

Kłamstwo.

      Justyna miała już wszystkiego dosyć.
- Ja chcę stąd uciec !- powiedziała Justyna
- Przestań kotku !
- Nie jestem twoim kotkiem !
- Jesteś !
Justyna tak się zdenerwowana, że aż cała zaczęła płonąć ! Była tak rozgniewana zaczęła strzelać kulami ognia. Bartek też się zdenerwował i zaczął wzywać wszystkie żywioły . Lecz moc Justyny była silniejsza. To było bardzo dziwne. Justyna w jakiś magiczny sposób odleciała na smoku ognistym. Pomyślała, że chce polecieć do świata dobra. Poleciała tam. I zobaczyła, że ludzie tam są strasznie biedni, a niektórzy byli chorzy. Justyna zobaczyła szpital weszła do niego i spojrzała na łóżka. Leżała tam mała dziewczynka, która była zakrwawiona.
- Kto ci to zrobił? - zapytała Justyna
- Taki jeden pan . - ledwo powiedziała dziewczynka
- Czy ten pan miał na imię Bartek ?
- Chyba, tak
Justyna od razu poleciała do zamku.
- Co ty robisz z dziećmi ?! - zapytała Bartka
- Gdzie ty byłaś !!
- Po dobrej stronie ! Co tam się stało !?
- Była wojna !
I znów Justyna nie wiedziała nic o wojnie. Było jej przykro, że tyle dzieci leżało chorych w szpitalu najgorsze było to, że niedługo ona zostanie jego żoną. Poszła na balkon trochę odetchnąć. Zobaczyła jezioro. Lecz nie chciała dzisiaj już nigdzie iść. Poszła do sypialni i zobaczyła fioletową długą suknię. Była tam wiadomość :
Dzisiaj zapraszam ciebie nad jezioro ubierz tą suknię. Justyna poszła się umyć. Ubrała się,ale nie poszła nad jezioro i nie ubrała tej sukni. Poszła się położyć. Niestety, gdy już spała Bartek położył się blisko niej i ugryzł dziewczynę w szyję. Obudziła się i poczuła ból. Już wiedziała o co chodzi. Bartek zmienił ja w wampirzyce.
- Co ty zrobiłeś? - zapytała
- Teraz jesteś taka jak ja !
Dziewczyna zdawała sobie sprawę, że będzie pragnęła krwi i to ja przeraziło.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz