Atmosfera

niedziela, 29 lipca 2012

Nieposkromiona

  Obudziła się nad ranem około 10:00. Była taka spragniona, ale nie kanapki lecz krwi. Pomyślała spróbuje kanapki. Poszła do kuchni. Zobaczyła jeszcze nie zabitego królika nie mogła się powstrzymać. To pragnienie było zbyt mocne. Skoczyła na biednego królika i wyssała mu krew. Królik szybko zdechł. Na przeciwko kuchni było lustro zobaczyła, że usta jej poczerwieniały ciało stało się strasznie bladę.
- Choć kochanie - powiedział Bartek
Dziewczyna się jakby była przywiązana do tego domu. Wiedziała, że niedługo będzie zjednoczona z Bartkiem, bo będzie ich śłub. Niestety zostanie do niego zmuszona. Ubrała się i poszła na spacer. Gdy szła zobaczyła jaskinię.Weszła do niej i zobaczyła, że na ścianach są jakieś dziwne znaki. Lecz w jakiś sposób odczytała to co było napisane. Pisało : " Ten, który to przeczytał i zrozumiał treść jest wybrankiem i przyprowadzi pokój na świecie". Justyna zrozumiała treść. Niestety nie spodziewała się, że ktoś za nią stoi.
- Jak znalazłaś to jaskinię ? - zapytał Bartek
- Masz zakaz tu wchodzić ! Zrozumiano
- Nie będziesz mi rozkazywał
Dziewczyna i tak wiedziała, że to nic nie da. Lecz była silna i walczyła o swoje.
- Koniec tego dobrego - powiedział stanowczo Bartek. - I tak jesteś moja !
- Nie, i nigdy nie będe !
Najgorsze było to, że ceremonia ślubu nie polegała tak jak u ludzi. Musisiały przybyć na ślub : demony, wiedźmy, złe duchy, itp. U nich polegało to na tym, że musieli lekko jej okaleczyć ręke i Bartkowi też. Miała  się powiązać krew. Musieli też mieć noc poślubną.. Bartek wziął dziewczynę na ręce. Zaniósł ją do sypialni  i jedną rękę jej przywiązał do łóżka. Kolejna część już jutro.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz