Atmosfera

sobota, 14 lipca 2012

Nienawiść

Justyna obudziła się nad rankiem, bo poszła wcześniej spać. Niestety musiała znosić  Bartka w łóżku.
- Cześć kochanie - powiedział zadowolony Bartek
- Nie mam zamiaru się do ciebie odzywać
- I tak będziesz musiała znosić mnie przez całe życie.
Justyna wstała, a Bartek razem z nią. Dziewczyna patrzyła się w lustro. Bartek podchodził do niej coraz bliżej i bliżej. I chciał ją ugryść, by stała się wampirem. Justyna krzyknęła nie. Głos był tak mocny, że odepchnął go, aż tak bardzo.
- Myślisz, że masz większą moc od mojej - powiedział Bartek
- Yyy
- Za to, że nie byłaś mi posłuszna spędzimy ten dzień razem
- Nie będziesz mi mówił co mam robić
- To jest mój zamek a za parę tygodni będzie też twoim zamkiem
- Co?!
- Tak weźmiemy ślub
- Nie !
- Ależ tak ! Mam takie prawo!
- Nie możesz mnie zmusić
- Przecież cię kupiłem.
Dziewczyna była bardzo zdenerwowana i tym bardziej go znienawidziła.
Na szczęście ktoś zapukał do jej dziwi to była jej najlepsza przyjaciółka Julia. Za Julią stał Marek, który trzymał ją za rękę. Julia miała wyraz twarzy jak by jej twarz mówiła zabierz mnie nienawidzę go.
- To gdzie idziemy Julka - zapytał Marek
- Z tobą nigdzie! - odpowiedziała Julia
- Kochanie przecież jesteśmy parą - znowu odezwał się Marek
- Jula nie przejmuj się ja mam gorzej - powiedziała Justyna
- U spokuj się kochanie - powiedział Bartek
- Pójdźmy w dzisiejszą pełnie księżyca na podwójną randkę - zaproponował Bartek
- Co?! - krzyknęły obie przyjaciółki
- Czyli dzisiaj o 22:00 u ciebie Bartek - powiedział Marek.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz